﻿<title_newspaper=”Chłopska Droga”> 
<title_article=”Wilcza rodzina”> 
<author_1=””>
<author_2=””> 
<language=”pl”> 
<style=”press”>
<year="1952">
<month="10">
<date=”1952-10-26”>
<period=”w”>
<status=”1_obieg”>
<support=”paper”>
Propaganda imperialistyczna stara się wmówić w ludzi, że świat kapitalistyczny jest rodziną zgodną i przykładnie żyjącą. Kłamstwa te zdemaskował ostatnio Generalissimus Stalin w swej pracy zatytułowanej „Ekonomiczne problemy socjalizmu w ZSRR”. Tow. Malenkow, wygłaszając referat sprawozdawczy na XIX Zjeździe KPZR, w sposób obrazowy przedstawił stosunki w obozie imperialistycznym:
„Prowadząc w stosunku do Anglii, Francji i innych krajów kapitalistycznych politykę imperialistyczną, Stany Zjednoczone na domiar wszystkiego — mówiąc łagodnie — są tak mało skromne, że udają szczerego przyjaciela tych krajów. Dobry przyjaciel! Dosiadł swych młodszych partnerów, ograbia ich i ujarzmia, smaga gdzie popadnie i na dobitek dogaduje: „bądźmy przyjaciółmi", co w języku amerykańskich potentatów finansowych oznacza — „najpierw ty mnie powieziesz, a później ja na tobie pojadę”. Oczywiście, byłoby rzeczą niesłuszną przypuszczać, że imperialistom angielskim czy francuskim odpowiada rola jucznego osła poganianego przez bankierów z Wall Street. Szukają więc okazji, by się wyrwać z tej poniżającej roli.
Burza we Francji
W poprzednim numerze „Chłopskiej Drogi" pisaliśmy o odrzuceniu przez rząd francuski drażliwej noty amerykańskiej, w której władcy USA łają i pouczają rząd francuski, jak powinien kierować krajem. We Francji zawrzało. Dziennik francuski „Liberation" stwierdził, że w nocie swej Waszyngton potraktował rząd francuski w ten sposób, w jaki rząd francuski ma zwyczaj traktować beja Tunisu, i określił współpracę francusko-amerykańską jako „współprace pomiędzy koniem a woźnicą"; woźnicą jest oczywiście Ameryka, a koniem poganianym i popychanym — Francja.
Premier francuski Pinay, odmawiając przyjęcia noty, oświadczył ambasadorowi amerykańskiemu w Paryżu, Dunnowi: „Rząd Stanów Zjednoczonych w swojej krytyce wykroczył poza ramy swoich uprawnień". Żeby jednak przypadkiem nie narazić się swemu mocodawcy, Pinay pośpieszył z upewnieniem, że „jest gotów zapomnieć, że nota ta została kiedykolwiek skierowana do rządu francuskiego”.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article>
</title_newspaper>
 
